Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Czy warto było?

Aktualności | 2009-08-23 | Publikujący: Koło PZW OSW Rogóżno

Zastanawiamy się, czy warto było wziąć na siebie obowiązek zapewnienia czystości na zbiorniku Dratów? To fakt, że parę groszy zarobimy. To fakt  że nasi dobroczyńcy dowiedzą się, że nie tylko wyciągamy rękę po sponsorowane, ale i  potrafimy również  na swoje potrzeby zarobić. Skoro jest tak dobrze to dlaczego zastanawiamy się nad celowością tej inicjatywy. Odpowiedź jest prosta. Jesteśmy brudasami a do tego tkwi w nas wygodnictwo i pewnego rodzaju zawiść. Wybierając się na ryby, zwłaszcza na te dłuższe zasiadki,  pustoszymy sklepy wędkarskie, spożywcze, czasami przemysłowe. Wszystko to targamy nad wodę. Co się nie da wrzucić do wody czy do żołądka zostawiamy na brzegu. Do tej pory nad zbiornikiem było brudno, gdyż co któryś tam pseudo  wędkarz nie posprzątał po sobie. Dziś jest czysto, ale cała zawartość niepotrzebnego już ekwipunku ląduje w specjalnie umocowanych na brzegu workach.  Trudno jest zabrać te pozostałości z sobą i wyrzucić do przyblokowego śmietnika, stojącego tuż przy parkingu. Przecież ktoś za to bierze pieniądze, niech sprząta. Co tydzień znad zbiornika wywozimy ponad dwa metry sześcienne śmieci. Wywózka siedmiu metrów nieczystości i zdeponowanie ich  na gminnym śmietnisku to kwota  420 złotych.  Więc czy jest to interes? Gdyby zliczyć jeszcze ilość przejechanych kilometrów i wypłacić delegację uczestnikom tego procederu to okazałoby się że do interesu dokładamy.  Najwięcej śmieci jest na wale, gdzie odbywają się zawody wędkarskie. Może Zarząd Okręgu będzie wydawał zezwolenia na organizację zawodów warunkując sprzątanie po sobie nieczystości, a może to my powinniśmy wyrażać zgodę na organizację zawodów i stawiać warunki...... . Z drugiej strony zbiornika /strona południowo-zachodnia/ zauważyliśmy co innego. Giną nam worki na śmieci. Śmieci są z nich  wysypane, one zaś same chyba służą kłusownikom do wyniesienia ryb lub sieci. Szczytem jednak bezczelności jest przywiezienie i wrzucenie do worków usytuowanych przy  kładkach, powiązanych reklamówek z nieczystościami zabranymi z domu czy z działki. To wszystko dzieło naszych kolegów,  wędkarzy.  To wszystko się dzieje na naszych oczach.

Po lekturze tego newsa, chyba koledzy nie macie wątpliwości, że możemy się zastanawiać czy warto było. Do końca umowy na pewno dotrwamy. Na przyszły rok o ile podejmiemy się dalszego sprzątania,  będziemy stawiać bardziej rygorystyczne warunki, i wcale nie chodzi o warunki finansowe. Zarząd koła widząc zaangażowanie grupy kolegów w realizację tej umowy postanowił całą kwotę uzyskaną ze sprzątania zbiornika  przeznaczyć na kilkudniową wycieczkę wędkarską, gdzieś nad ciekawą wodę. Dojdzie do niej już chyba w przyszłym roku, gdyż taki jest  zapis umowy, że ostatnia transza wypłacona będzie w połowie grudnia. Stać nas na to by do takiej wycieczki dołożyć, bo warto jest zauważać zaangażowanie ludzi i spróbować ich czasami wynagrodzić.

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.