Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Wyniki zawodów

"Złota bałałajka Koła Haczyk" - relacja z zawodów

Trzecie zawody podlodowe w tym sezonie zorganizowane przez Koło Haczyk pod nazwą „Złota bałałajka" Koła Haczyk odbyły się 26 lutego na jeziorze Białe Uścimowskie. Wiosenna aura w okresie poprzedzającym zawody budziła obawy o bezpieczną pokrywę lodową – organizatorzy stanęli na wysokości zadania poprzez ciągłe monitorowanie grubości lodu, który w miejscu sektorów w dniu zawodów był gruby na 20-25 cm.

 

Zbiórka 7.30 – przedstawiciele organizatora zjawiają się już przed siódmą aby jeszcze raz i ostatecznie dokonać kontroli grubości pokrywy lodowej – wiadomo, bezpieczeństwo uczestników najważniejsze. Otwarta formuła zawodów sprawiła, że na liście startowej widniały nazwiska 30 zawodników z różnych kół Okręgu Lubelskiego. Niestety ostrzeżenia medialne o niebezpiecznym lodzie u niektórych wzięły górę i ostatecznie w zawodach wystartowało 19 zawodników. 

 

Kawa z rana, krótka odprawa i zaczynamy. Wszyscy nastawili się na szybkie łowienie dużej ilości małych i średnich płotek, bo tak było na treningach. Zonk! Trening treningiem, a rybki sobie. Tu rybka, tam rybka, a kto trafił dobrą dziurkę to i kilka wyjął z jednej. Nie wybrzydzano i niektórzy nawet z premedytacją łowili ruskie sandacze (czytaj: jazgarze). Od początku pierwszej tury świetnie w tej dłubaninie radził sobie Leszek Hunek, a niewiele mu ustępował Andrzej Kaliszuk. Po zakończeniu tury okazało się, że tylko Leszek wynikiem przekroczył 500 pkt, a tylko 5 zawodników przekroczyło granicę przyzwoitości w postaci 200 pkt. Przerwa, ciepły posiłek w postaci sycącej fasolki po bretońsku oraz ciepła herbatka i do boju. Nie zrażeni wynikami pierwszej tury wszyscy ruszyli do ponownej rywalizacji szukać swojego upragnionego przerębla. Druga tura i są pierwsze rybki. Szału nie ma, ale jest lepiej. Znowu Leszek Hunek i Andrzej Kaliszuk jako pierwsi znaleźli sposób na rybki i oni łowią częściej niż inni. Tym razem do walczących o prym w turze włączyli się koledzy Irek Kasperczuk i Robert Majkowski. To właśnie ich łupem padły jedyne bonusy zawodów w postaci leszczyków – takich już całkiem fajnych jak na zawody i to one przypieczętowały odpowiednio 1 i 2 miejsce w turze.

 

Koniec. Ważenie, liczenie i kiełbaska z ogniska. Wszyscy czekają na podsumowanie, a do rozdania są świetne puchary w formie Bałałajek (szacun dla Andrzeja za wykonanie) oraz wartościowe nagrody dla sześciu pierwszych zawodników ufundowane przez sponsorów tj. Sklep Wędkarski "Ryba" z Bełżyc oraz Salon Wędkarski "Spławik"z Lublina. No i wszystko jasne. Równe i bardzo dobre łowienie w obu turach zapewniło Leszkow Hunkowi zwycięstwo. Drugie miejsce przypadło Irkowi Kasperczukowi, który wygrał drugą turę. Na najniższym stopniu podium znalazł się Andrzej Kaliszuk również dzięki bardzo równemu łowieniu w obu turach.

 

Szczegółowe wyniki w załączniku, a więcej zdjęć znajdziecie w linku poniżej:

"Złota Bałałajka Koła Haczyk" w obiektywie

 

Tomasz Matyjasek

Poleć znajomemu

Załączniki

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Kalendarz imprez

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

W dniu 14 grudnia 2009 roku naszą stronę na portalu odwiedziło 120 tys, wędkarzy internautów, co daje nam średnio 30 tys. na rok. Jak oceniasz dotychczasową wizualizację tej strony
Strona ciekawa, obrazująca życie kół w całym Okręgu
Strona powinna dotyczyć tylko działalności Zarządu Okręgu
Wszystko mi jedno, aby ryby brały
Głosuj wyniki

Ilość odwiedzin